Internet i Komputery

Według krążącej po sieci opinii, niezabezpieczony komputer połączony do sieci w kilka sekund po tym zostaje zainfekowany przez pierwszego wirusa, kolejne to już kwestia czasu. Co więc zrobić, by nasz komputer pozostał „zdrowy”? Otóż jak to mówią, antywirus i firewall to minimum absolutne. Czemu minimum, a nie optimum? Bowiem istnieje wiele innych narzędzi, które specjalizują się wykrywaniu i neutralizowaniu konkretnych niepożądanych programów, czy aplikacji. Zacznijmy może od tego co daje nam firewall. Firewall to w dosłownym tłumaczeniu „zapora ogniowa”, chroni ona nasz komputer w czasie rzeczywistym przed wszelkimi trojanami, robakami, czy wirusami. Aplikacja ta (która często jest dołączana do samego programu antywirusowego) bada ruch sieciowy, aktywność aplikacji i na podstawie tych danych wykrywa wszelkie zagrożenia. Firewall nie koniecznie musi neutralizować te zagrożenia, raczej je „odbija” i nie pozwala zagnieździć się wszelkim „świństwom” w systemie. Program antywirusowy, służy do neutralizacji i usuwania wszelkich robaków, wirusów, czy trojanów zagnieżdżonych w systemie. Zwykle służy do skanowania plików i katalogów, w których szuka wszelkich zagrożeń. Dzięki aktualizacjom, które są wypuszczane średnio raz na dwa, czy trzy dni, antywirus „pozostaje na bieżąco” i jest w stanie wykrywać i neutralizować nawet najnowsze wirusy i robaki (choć w rzeczywistości programy takie nadal nie są w stanie usunąć wszystkich krążących po sieci „świństw”).