Internet i Komputery

Czas obalić mit, który dla wielu internautów, zwłaszcza tych „świeżo upieczonych”, urósł do rangi pewnej zasady i prawdy życiowej – „dobry antywirus to 100% bezpieczeństwa”. Prawda na temat tego stwierdzenia jest taka: dobry antywirus nie istnieje, a 100% bezpieczeństwa to fikcja. Wielu, gdy tylko program antywirusowy wykryje nowego robaka, czy wirusa, obwinia właśnie jego. Uważa, że to on jest dziurawy, że nie chroni jak trzeba, że należy go jak najszybciej zamienić. Prawda jest taka, że należałoby zmienić użytkownika. Program to tylko program i nie można winić go za to, że użytkownik przez swoją nieuwagę ściągnął na niego zagrożenie, którego nie potrafi zneutralizować i usunąć. Gdyby każdy internauta nabrał nawyku myślenia w trakcie surfowania po sieci, liczba zainfekowanych komputerów (które przy okazji zarażają inne) zmniejszyła by się drastycznie. Hakerzy zdają sobie sprawę z naszej nie uwagi, co dzień podrzucają nam spreparowane przez nich strony, które aplikują nam złośliwe oprogramowanie. Czy naprawdę rozsądnym jest oskarżanie o wszelkie zło wszystkich wokół? Czas wreszcie zrozumieć, że wirusy, robaki, trojany tworzą ludzie dla ludzi i to oni, często na własne życzenie, instalują je na swoich maszynach, a po fakcie zrzucają winę na zupełnie niewinny program antywirusowy. Rozsądek w sieci to nie grzech, to wymóg – pomyśl dla własnego bezpieczeństwa.