Internet i Komputery

Larry Page to urodzony 26 marca 1973 roku amerykański programista, syn profesora Stanowego Uniwersytetu w Michigan – Carla Page’a. Jest równocześnie bratem Carla Victora Page’a Jr. – współtwórcy eGroups.com, które zostało sprzedane Yahoo za ok. 500 milionów dolarów. Jak widać Larry we krwi ma zainteresowanie informatyką i rządzę sukcesu. Już od młodości interesował się programowaniem, dlatego też swe kroki skierował na Uniwersytet Stanforda, gdzie poznał Sergeya Brina, z którym w 1996 roku otworzył obecnie najbardziej znaną wyszukiwarkę internetową. Sergey Brin to pół Żyd (od strony ojca), pół Rosjanin i dodatkowo Amerykanin. Urodzony w Moskwie 21 sierpnia 1973 roku. W wieku sześciu lat wraz z rodziną wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, studiował tam matematykę i informatykę. Na Uniwersytecie Stanforda poznał swego przyszłego bliskiego współpracownika – Larry’ego Page’a. Należy wspomnieć nieco o jego rodzicach. Obecnie ojciec wykłada matematykę na Uniwersytecie w Maryland, a matka jest specjalistką NASA. Obaj panowie są jednymi z najbogatszych ludzi na świecie. Majątek Page’a według szacunków branżowego miesięcznika „Forbes” to ok. 12,8 miliardów dolarów, Sergey natomiast jest bogatszy o ok. 3,8 miliarda dolarów (majątek szacowany na 16,6 mld. dolarów), co czyni go 9 najbogatszą osobą w Stanach Zjednoczonych i 26 najbogatszym obywatelem świata. Jak na ich młody wiek to chyba dobry wynik? Autor: slightyboy

Co takiego miało Google czego nie miały inne wyszukiwarki późnych lat 90? Unikalny algorytm? Rozbudowaną bazę wyszukań? Też, ale przede wszystkim pewność siebie jej twórców i nos do interesów. Dołóżmy do tego jeszcze czasy w których wyszukiwarki nie były tak popularne jak ma to miejsce dzisiaj, oraz fakt, że Google jako pierwsze postawiło na pewne rzeczy o których ich konkurenci nawet nie marzyli. Jak pewnie wielu ludzi wie wyszukiwarka Google powstała w 1996 jako projekt studencki panów Page’a i Brina. W ciągu dwóch kolejnych lat powstała firma Google Inc., sześć wiosen później wyszukiwarka kontrolowała rynek search engine’ów w ok. 80%. W ciągu mniej niż dekady duet Page-Brin osiągnął status milionerów i niewątpliwie przeszedł do historii nie tylko swojego kraju, ale i świata. Dzięki konsekwentnym działaniom, coraz to nowym pomysłom, opatentowanym systemom PageRank, czy GoogleBot, firma nadal się rozwija, udostępnia użytkownikom coraz to nowe narzędzia, ale przede wszystkim zarabia. Pytanie, które nasuwa się w tym momencie: czy każdy może osiągnąć taki sukces choć w małym stopniu? Czy teraz, w czasach kiedy Google stanowi markę rozpoznawalną na całym świecie i popularnością zdaje się nawet prześcigać sieć fast-food McDonald’s, jest miejsce dla nowicjuszy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. bo jeśli jedynie starczy Ci szczęścia, pieniędzy i umiejętności jesteś w stanie w ciągu kilkunastu lat choć trochę dogonić panów Page’a i Brin’a. Pytanie tylko: czy starczy Ci sił? Autor: slightyboy

Twórcy Google Inc. już od początku mierzyli wysoko. „Googol” to matematyczne określenie dla liczby dziesięć podniesionej do setnej potęgi, liczby wręcz niewyobrażalnej. Czyżby Google chciało mieć w przyszłości bazę wyszukań właśnie na takim poziomie? Znając Page’a i Brina jest to możliwe, w końcu pieniędzy, chęci i pomysłowości im nie zabraknie. Kiedy powstał termin „googol”? Tuż przed wybuchem II wojny światowej. W 1938 roku amerykański matematyk Edward Kasner przedstawił to określenie w swej książce „Matematyka i Wyobraźnia”. Skąd tak dziwne tego słowa brzmienie? Pomysłodawcą tegoż terminu był dziewięciolatek. Siostrzeniec Kasnera, który na pytanie jak określiłby bardzo dużą liczbę odpowiedział „googol”. W ten sposób mały Milton Sirotta przeszedł do historii jako twórca jednego z terminów matematycznych i pewnie nie przypuszczał, że kilkadziesiąt lat później w nieco zmodyfikowanej wersji termin ten stanie się nazwą jednej z największych firm w branży IT. Mały Milton nie przypuszczał pewnie nawet, że powstanie coś takiego jak Internet. A jednak, stało się Jedna z plotek głosi, że w zamyśle autorów wyszukiwarka miała nosić nazwę po prostu „Googol”. Jednakże jeden z ich współpracowników przekręcił ją i w rejestrze firm zaistniała ona już jako dobrze nam znane Google. Ale oczywiście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ta drobna wpadka absolutnie nie przeszkodziła firmie w osiągnięciu celu – popularności, bogactwa i znaczenia w dzisiejszym świecie, które jest nie do przecenienia. Autor: slightyboy