Internet i Komputery

Ogromną popularnością i nie ma się czemu dziwić cieszą się porównywarki cen. Są to specjalne mechanizmy które zbierają informacje w sieci o cenach danych produktów w sklepach internetowych i jak nie trudno się domyśleć, porównują je. Jaką korzyść mamy z tego My – Internauci? Bardzo wielką, bo jeśli jesteśmy zainteresowani konkretnym towarem, a najlepiej konkretnym modelem towaru to możemy w kilka minut porównać ceny i zdecydować, gdzie najtaniej możemy kupić dany produkt. Co najciekawsze różnice w cenach w poszczególnych sklepach są naprawdę bardzo duże. Dzięki takiemu prostemu zabiegowi możemy zaoszczędzić od kilku do kilkunastu, a nawet kilkuset złotych. Prawda, że proste i bardzo pomysłowe? Porównywarki takie możemy również przeglądać za pomocą telefonu komórkowego. Jeśli przykładowo jesteśmy w tradycyjnym sklepie, to możemy w parę minut porównać cenę towaru w tym właśnie sklepie z towarami w Internecie. To jest także bardzo przydatne, będziemy mieć wtedy porównanie, gdzie lepiej robić zakupy i gdzie będzie się nam to bardziej opłacało.

Wszystkie sklepy internetowe mają bardzo podobną budowę, wszystkie działają na bardzo podobnej zasadzie. Mamy koszyk w którym umieszczamy produkty jakie chcemy kupić. Możemy je tam dodawać, usuwać, zmieniać ilość. W koszyku jest także zazwyczaj łączna kwota, jaką mamy do zapłacenia. Jeśli chcemy już zapłacić za pewne będziemy mieć sporo opcji, które nam to umożliwią. Sklepy bowiem posiadają bardzo zaawansowaną i wygodną obsługę transakcji, za pośrednictwem której to możemy zapłacić w kilka minut. Przed zakupami warto jednak upewnić się, że kupowany przez nas towar jest najtańszy w całym Internecie. Służą do tego tak zwane „porównywarki” cen, których jest sporo w Internecie, a którym przyjrzymy się dokładnie. Po dokonaniu zakupów oraz zapłacie z nie nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na kuriera lub listonosza z naszą paczką. Trwa to najczęściej od jednego do trzech dni, w przypadku ekonomicznej paczki w Poczcie Polskiej niestety troszkę dłużej. Zakupy przez Internet w brew pozorom są bardzo bezpieczne, bo jest widoczne choćby patrząc na ich popularność. Czy tak wielu ludzi kupowało by towar przez Internet, gdyby było to aż tak niebezpieczne?

Wiele osób, które zamierzają robić zakupy przez Internet, nie tylko na aukcjach internetowych zadaje sobie pytanie, jak zapłacę za kupione przeze mnie towary? Jak to działa? Jest to dziecinnie proste i może mieć kilka postaci. Najlepszym sposobem na płacenie jest płacenie przez Internet. Musimy w tym celu posiadać konto bankowe, które będzie miało możliwość wykonywania transakcji przez Internet. Konto takie można założyć bez problemu i jest ono w pełni darmowe oraz funkcjonalne. Sprzedawcy podają nam numer konta, my przelewamy pieniądze z odpowiednim tytułem i to wszystko. Innym sposobem płacenia jest związane z wysyłką za pobraniem. Towar jest wysyłany do nas, ale w momencie odbioru musimy zapłacić za niego listonoszowi lub pracownikowi firmy kurierskiej. Jest to troszkę bezpieczniejszy sposób płacenia za zakupiony towar, jednak jest bardziej męczący oraz dłuższy w realizacji. Ponadto część sprzedawców oraz sklepów nie oferuje takiego rozwiązania, ponieważ często może się zdarzać, że klienci po prostu nie zapłacą, a towar wróci do sprzedawcy. W takich wypadkach musi on pokryć koszty transportu z własnej kieszeni.

Wielu może być zaskoczonych tym stwierdzeniem, ale jest ono jak najbardziej prawdziwe – Google nie było pierwszą wyszukiwarką, owszem pionierem w pewnych dziedzinach, tą jedyną, która stała się pewnego rodzaju marką, a jej twórcy milionerami, ale to nie ona jako pierwsza zindeksowała i otworzyła przed internautami szerokie podboje Internetu. Jedną z pierwszych dostępnych publicznie była ‚Archie’ – napisana przez trzech studentów z Montrealu, nie była stricte wyszukiwarką internetową. Służyła do przeszukiwania zasobów FTP – średnio co ok. miesiąc indeksowała ona pliki dostępne na serwerach w sieci. W rok później światło dzienne ujrzały dwie konkurencyjne wyszukiwarki dla protokołu Gopher – ‚Veronica’ oraz ‚JugHead’. Przełomową i pierwszą wyszukiwarką była ‚WWW Wanderer’ stworzona w 1993 przez Matthew Gray’a. Do indeksowania kolejnych stron potrzebowała jedynie odnośników, dzięki którym podróżowała po wirtualnym świecie (stało się to podstawą dla wszystkich kolejnych wyszukiwarek). Kolejnym krokiem milowym była wyszukiwarka ‚AltaVista’ powstała na rok przed rozpoczęciem ery Google (1996). Była pierwszą wielojęzyczną wyszukiwarką, tworzyła podstawy dla innych wyszukiwarek sieciowych, „uklepując” tym samym drogę m.in. twórcom Google’a – Larry’emu Page’owi i Sergey’owi Brinowi Autor: slightyboy

Czaty to bardzo wygodny sposób komunikacji z ludźmi, gdzie wyjątkowo łatwo jest nawiązać nowe znajomości. Może to też być świetny przerywnik w pracy, pozwalający nabrać dystansu lub zrelaksować się. Należy jednak pamiętać, że bardzo łatwo jest zatracić granicę pomiędzy korzystaniem z czata w konkretnym celu raz na jakiś czas, a bezwarunkowym przebywaniem na czacie kiedy tylko mamy do tego możliwość, by przypadkiem nie przegapić jakiejś ciekawej, nowej osoby, lub sprawdzić, co porabiają nasi starzy, czatowi znajomi. Niektórzy potrafią siedzieć na czacie od rana do wieczora, a nawet późnych godzin nocnych. Dlatego właśnie na czatach nawet o godzinie czwartej rano można spotkać kogoś, kto czeka na tego wymarzonego rozmówcę, lub prowadzi już w najlepsze swoją dyskusję. Pamiętajmy, że życie przecież nie kończy się na czacie i ma on je wyłącznie ułatwiać, a nie zastępować. Relacje z żywymi ludźmi zaś mogą nam dostarczyć wielu wspaniałych wrażeń, których czat nigdy nie będzie w stanie zaoferować.

Ważnymi podzespołami naszego komputera są niewątpliwie karta graficzną oraz karta muzyczną. O ile bez tej drugiej jeszcze możemy jakoś pracować, bo będziemy pozbawieni tylko dźwięku to bez tej pierwszej o pracy na komputerze nie ma najmniejszej mowy. Karta graficzną odpowiada bowiem za obraz jaki widzimy na monitorze naszego komputera. To ona przetwarza wszystkie procesy i komendy na postać graficzną, oczywiście współpracując ściśle z innymi podzespołami na przykład procesorem. Monitor jest właśnie podłączany pod wyjście karty graficznej. Ona formuje sygnał dla monitora lub innego urządzenia mającego na celu wyświetlić wyniki naszej pracy na przykład wyświetlacza panoramicznego. Również i w tym segmencie sprzętu komputerowego są spore różnice. Najwydajniejsze oraz najdroższe jednocześnie karty graficzne są przeznaczone dla fanów gier komputerowych oraz grafików. Dla normalnej pracy na komputerze wystarczy w zupełności przeciętna karta graficzną. Pod pojęciem normalnej pracy rozumiem korzystanie z Internetu, praca z tekstem, muzyka, filmy i tak dalej. Jeśli chodzi o kartę muzyczną to nie ma tutaj aż takich rozbieżności. Zazwyczaj są one zintegrowane z płyta główną komputera. Jak nie trudno się domyślić karta ta odpowiada za przesyłanie i formatowanie sygnału dźwiękowego z naszego komputera. Możemy podłączyć do niej na przykład głośniki.

Większość Internautów swoją przygodę zaczyna od kupowania rozmaitych przedmiotów. Z czasem zastanawiają się, czy nie mają czegoś do sprzedania. Każdy użytkownik systemów aukcyjnych może bowiem sprzedawać oraz kupować przedmioty. Co sprzedawać na aukcjach? Dosłownie wszystko, stare sprzęty, które nam się już nie przydadzą, nasze kolekcje np. znaczków pocztowych, widokówek czy monet. Wszystko, co jest nam nie potrzebne, a co może stanowić wartość dla innej osoby. Aby sprawdzić, czy to co mamy na sprzedaż tak naprawdę jest coś warte możemy poszukać podobnych aukcji w serwisie aukcyjnym i ocenić, czy spotyka się to z zainteresowaniem innych użytkowników. Jeśli tak, nie mamy na co czekać. Wystawienie przedmiotu jest bardzo proste i zazwyczaj jest dokładnie opisane w pomocy konkretnego serwisu aukcyjnego. Należy pamiętać, że jeśli coś chcemy sprzedawać hurtowo musimy niestety posiadać zarejestrowaną działalność gospodarczą i odprowadzać podatek od naszych przychodów. Aukcje internetowe cieszą się popularnością zarówno wśród Internautów jak i pracowników Urzędów Skarbowych. Musimy mieć to na uwadze, aby nie narobić sobie kłopotów.

Internet pozornie zapewnia anonimowość. Jest to jednak nie prawda, do każdej osoby można dotrzeć, jeżeli korzystała ona z Internetu. Anonimowość tą stara się jednak wykorzystać dużo oszustów, którzy są następnie zdziwieni, kiedy policja puka do ich drzwi. Musimy być ostrożni kupując rozmaite przedmioty na aukcjach internetowych. Najważniejszą zasadą jest, aby sprawdzić danego sprzedawcę pod kątem jego uczciwości. Większość serwisów aukcyjnych umożliwia nam wgląd do profilu użytkownika. Możemy tam odnaleźć wszystkie jego aukcje oraz oceny innych użytkowników tych serwisów, którzy już wcześniej robili z danym sprzedawcą transakcje. System komentarzy jest wspaniałym narzędziem, który umożliwia nam weryfikację każdego sprzedającego. Jeśli coś budzi nasze wątpliwości nie powinniśmy kupować przedmiotów u takiego sprzedawcy. Musimy uważać również na nowych sprzedawców, jeśli inny ma ten sam towar lepiej kupić go od tego, z większym stażem i internetową renomą. Gdy zostaniemy już oszukani, co zdarza się w brew pozorom bardzo rzadko fakt ten powinniśmy zgłosić na policji, nawet gdy oszukano nas na niewielką kwotę. Część sprzedawców właśnie w taki sposób liczy na bezkarność, że ktoś dla kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych, nie będzie się fatygował iść na policję i zapomni o sprawie. Nie możemy do tego dopuścić.

Pierwszą sprawą, jakiej rozwiązanie czeka nas zawsze podczas łączenia się z czatem, jest wybór odpowiedniego pseudonimu, czyli nicka. Bardzo rzadko stosuje się w tym celu swoje imię i nazwisko – głównie na czatach szkolnych lub uczelnianych, a i tam raczej preferuje się pseudonimy. Nick może składać się z liter oraz cyfr, co wiele osób wykorzystuje, aby na jego końcu wpisać na przykład swój wiek, rocznik, lub – o zgrozo, w przypadku niektórych mężczyzn bywa to rozmiar, którym pragnęliby się pochwalić. Dziś wprawdzie tak urocze zlepki jak Romantyk23cm nikogo już nie dziwią, jednak trudno oczekiwać, że każda dziewczyna zechce wtedy z nami rozmawiać. Z liter często układa się własne imię, ale wielu rozmówców może to potraktować jako przejaw braku wyobraźni. Pseudonimem może być również własna ksywa z rzeczywistego świata, używana w szkole lub wśród znajomych. Z drugiej strony – ze względna specyfikę internetu, wiele osób posiada osobny pseudonim w rzeczywistości i na sieci. W formie pisanej może on bowiem nie być tak atrakcyjny, jak w mówionej, gdzie jego przewagą jest przede wszystkim szybkość wypowiadania i łatwość zapamiętania.

Ostatnie dziesięć lat dla wyszukiwarki, której nazwa wzięła się od terminu matematycznego, było pasmem sukcesów, a dla jej autorów drogą do niewyobrażalnego bogactwa. Dekada ta zapisała się również w historii i w umysłach wielu ludzi, dla których logo Google to oznaka jakości, trwałości i użyteczności. Początki projektu to rok 1996, w którym to studenci Larry Page i Sergey Brin napisali pierwszą wersję wyszukiwarki i umieścili ją na uniwersyteckim serwerze. W dwa lata później dwaj panowie zalegalizowali swą działalność i stworzyli Google Inc., która wyceniania jest obecnie na kilka miliardów dolarów i której akcje od 2004 roku można kupić na giełdzie. W tym samym roku (1998) firma opatentowała swój unikalny algorytm PageRank – jej jakże charakterystyczny i nieodłączny element. Google co roku przedstawia swym użytkownikom, coraz to nowe narzędzia, od znanej szeroko skrzynki mailowej Gmail (2004), po iGoogle, czy GoogleAdwords i GoogleAdSense. W ten sposób zdobywa większość rynku i coraz więcej nowych użytkowników, których wymagania Google stara się spełnić w co najmniej 120%. Warto również wspomnieć o ekspansji firmy i wykupywaniu kolejnych dobrze rokujących firm, jak YouTube, czy portal Writely. W ciągu dziesięciu lat Google zrobiło krok, którego nie powtórzy nikt. Stało się marką, „maszynką do robienia pieniędzy”, koncernem zrzeszającym kilka mniejszych firm. W dzisiejszych czasach każdy kto chce się liczyć w Internecie chce zaistnieć właśnie w wyszukiwarce autorstwa Page’a i Brina. A pomyśleć, że wszystko zaczęło się od dwóch młodych ludzi i uniwersyteckiego serwera Autor: slightyboy

Jest wiele sposobów dzięki którym hakerzy wyciągają nasze dane, w tymże tekście postaram się przedstawić dwa najważniejsze. Reszta jest równie niebezpieczna, aczkolwiek te dwa rodzaje ataków, jak wcześniej zaznaczyłem są najpowszechniejsze. Phishing – nazwa pochodzi od angielskiego „Password Fishing”, czyli „wyławianie haseł”. Na czym on polega? To bardzo proste, jednak co najbardziej przeraża chyba najbardziej skuteczne. Phishing opiera się na podesłaniu użytkownikowi spreparowanej strony z formularzem, który ofiara wypełnia i wysyła nieświadomie wprost do rąk hakera. Zwykle ta forma stosowana jest by wyłudzić dane dotyczące loginów, haseł, a nawet kodów PIN potrzebnych do dokonywania transakcji w banku. Zwykle strona taka przesyłana jest ofierze poprzez email i jest łudząco podobna do strony, załóżmy, banku. Ofiara nic nie przeczuwa, bowiem jest, przykładowo, proszona o aktywację konta, czy weryfikację danych poprzez wpisanie kodów i haseł. Po utracie środków, nierzadko zdarza się tak, że bank nie chce ich zwrócić, trudno się jednak dziwić – użytkownik można powiedzieć „na własne życzenie” podaje poufne dane. Keylogging – chyba najbardziej wyrafinowana z formy i najbardziej podstępna. Jest to rodzaj złośliwego oprogramowania, które instaluje się na komputerze ofiary bez jej wiedzy. Program taki rejestruje dosłownie wszystkie naciśnięcia klawiszy klawiatury. Dzięki temu haker zyskuje dane na temat wpisywanych do pamięci komputera i formularzy na stronach haseł. Keylogger jest zwykle bardzo trudny do wykrycia i co za tym idzie do usunięcia. Jak się przed tego typu atakami bronić? Antywirus i firewall to nawet mniej niż tylko podstawa, to minimum absolutne. Co jeszcze? Przede wszystkim rozwaga internauty – jest ona niezbędna w tej sytuacji.

Larry Page to urodzony 26 marca 1973 roku amerykański programista, syn profesora Stanowego Uniwersytetu w Michigan – Carla Page’a. Jest równocześnie bratem Carla Victora Page’a Jr. – współtwórcy eGroups.com, które zostało sprzedane Yahoo za ok. 500 milionów dolarów. Jak widać Larry we krwi ma zainteresowanie informatyką i rządzę sukcesu. Już od młodości interesował się programowaniem, dlatego też swe kroki skierował na Uniwersytet Stanforda, gdzie poznał Sergeya Brina, z którym w 1996 roku otworzył obecnie najbardziej znaną wyszukiwarkę internetową. Sergey Brin to pół Żyd (od strony ojca), pół Rosjanin i dodatkowo Amerykanin. Urodzony w Moskwie 21 sierpnia 1973 roku. W wieku sześciu lat wraz z rodziną wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, studiował tam matematykę i informatykę. Na Uniwersytecie Stanforda poznał swego przyszłego bliskiego współpracownika – Larry’ego Page’a. Należy wspomnieć nieco o jego rodzicach. Obecnie ojciec wykłada matematykę na Uniwersytecie w Maryland, a matka jest specjalistką NASA. Obaj panowie są jednymi z najbogatszych ludzi na świecie. Majątek Page’a według szacunków branżowego miesięcznika „Forbes” to ok. 12,8 miliardów dolarów, Sergey natomiast jest bogatszy o ok. 3,8 miliarda dolarów (majątek szacowany na 16,6 mld. dolarów), co czyni go 9 najbogatszą osobą w Stanach Zjednoczonych i 26 najbogatszym obywatelem świata. Jak na ich młody wiek to chyba dobry wynik? Autor: slightyboy

Fenomen magicznych pytań pojawił się jeszcze w czasach IRCa, w anglojęzycznych rozmowach międzynarodowych. Ukuty został wówczas termin ASL, który jest skrótem od wyrazów age, sex i location, oznaczających pytanie wiek użytkownika, jego płeć (dla obcokrajowców popularne w danym języku imię może się wydawać bezosobowe) oraz miejsce, w którym się znajduje (z reguły chodzi o miasto lub kraj). Wielu użytkowników czata szło w ten sposób na łatwiznę, rozpoczynając swoją rozmowę od formułki „asl please”. W Polsce nie posiadamy takiego skrótowca, jednak również tutaj, tak jak na całym świecie popularne są te trzy magiczne pytania, z tą różnicą, że nie pytamy o płeć, a o imię. Wielu osobom ułatwiają one selekcję rozmówców – niektórzy nie chcą tracić czasu na rozmowę na przykład z osobą tej samej płci (lub przeciwnej), odbiegającą od nich wiekiem, lub mieszkającą w znacznej odległości. Inni traktują to jako naturalny sposób przedstawiania się na czacie, stanowiący tradycyjny punkt wyjścia. Są też tacy, dla których taka seria pytań świadczy o ograniczeniu ich rozmówcy i unikają takich osób, lub naśmiewają się z nich.

Wirusy, robaki, trojany, keyloggery – wszystko to grozi nam w sieci. O tych „świństwach” słyszał chyba każdy internauta, ale czy każdy wie co one tak naprawdę robią? Wirus, jest to złośliwe oprogramowanie, które infekuje cały system, przez co jest on niedostępny. Wirus taki powstaje głównie dla zabawy. Haker tworzy go by uprzykrzyć co nieco życie innym, wirusy zwykle poza utratą danych nie grożą niczym innym (dane, czy to poufne, czy te tradycyjne nie są wysyłane do hakera). Wirus „do życia” potrzebuje „nosiciela”, zwykle jest nim plik wykonywalny (.exe), który uruchamiany jest przez samego użytkownika. Robak, forma przez wielu niedoceniana, a mimo wszystko chyba najbardziej groźna. Bowiem robak to program, czy aplikacja, która jest w pewien sposób inteligentna. Dąży do powielania się i w szybkim tempie infekuje całą sieć. Robak jest o tyle niebezpieczny, że służy często za backdoor („tylne wejście”, które umożliwia hakerowi zdalną kontrolę naszego PC-ta). Trojan, czy też koń trojański. Jest to po prostu podstępny program, który z pozoru wydaje się być użytkowym, w rzeczywistości zaś służy do „iniekcji” (wstrzyknięcia), czy to wirusa, czy robaka. Keylogger, program, który rejestruje wszelkie naciśnięcia klawiszy klawiatury, dzięki czemu haker zdobywa informację na temat haseł i loginów do różnorakich kont.

Aukcje internetowe to obecnie najpopularniejszy oraz najskuteczniejszy sposób na sprzedaż oraz kupno nowych oraz używanych rzeczy. Najlepszy zarówno w Internecie jak i coraz częściej się zdarza w życiu realnym. Jest to spowodowane przede wszystkim bogatą ofertą jaką możemy spotkać na takich właśnie aukcjach. Możemy tam znaleźć dosłownie wszystko, a do historii przeszły już różnego rodzaju rzeczy pozornie zbędne. Jedną z takich rzeczy, którą udało się znaleźć w jednym z największych serwisów aukcyjnych w Polsce był – uwaga – zeszłoroczny śnieg. Aukcje internetowe oferują nam bardzo dobre produkty po bardzo atrakcyjnych cenach. Ceny te są niejednokrotnie niższe niż w sklepach internetowych, czy tradycyjnych sklepach. Możemy dokładnie przeczytać opis wystawianego przedmiotu oraz często obejrzeć zdjęcia. Aukcje umożliwiają nam szybki zakup szukanych przez nas przedmiotów w łatwy oraz wygodny sposób. Nie musimy wychodzić z domu, wszystko odbywa się przez Internet. Również zapłacić za przedmiot możemy za pomocą konta bankowego przez Internet. Przedmioty są do nas wysyłane zazwyczaj Pocztą Polską lub firmą kurierską, my musimy je tylko odebrać. Prawda, że proste oraz piękne?

Największe serwisy aukcyjne udostępniają nam system komentarzy. Jest to potężne narzędzie, które wymusza na dwóch stronach transakcji pełen profesjonalizm. System ten polega na tym, że po zakończonej transakcji (lub nie zakończone) użytkownicy wymieniają się wzajemnie komentarzami, które opisują daną transakcję. Jeśli wszystko przebiegło prawidłowo charakter takiego komentarza jest pozytywny. Jeśli natomiast któraś ze stron została przyłapana na oszustwie lub niekompetencji komentarz taki ma charakter negatywny. Istnieje jeszcze trzeci rodzaj komentarzy – neutralny. Może on być wystawiony np. w sytuacji, kiedy cała transakcja zakończyła się sukcesem, jednak trwała ona zbyt długo, niż mogła by trwać z powodu opieszałości jednej ze stron transakcji. Wgląd do tych komentarzy mają następnie inni użytkownicy, którzy w ten sposób mogą sobie wyrobić opinię o konkretnych sprzedawcach oraz podjąć decyzję, czy można im zaufać i kupować u nich rozmaite przedmioty. Minusem tego systemu jest to, że jeśli ktoś wystawi komuś komentarz negatywny, ponieważ ten nie wywiązał się z umowy, to ta osoba może zrobić to samo, choć nie ma ku temu podstaw. Działa po prostu w zawiści.

Co takiego miało Google czego nie miały inne wyszukiwarki późnych lat 90? Unikalny algorytm? Rozbudowaną bazę wyszukań? Też, ale przede wszystkim pewność siebie jej twórców i nos do interesów. Dołóżmy do tego jeszcze czasy w których wyszukiwarki nie były tak popularne jak ma to miejsce dzisiaj, oraz fakt, że Google jako pierwsze postawiło na pewne rzeczy o których ich konkurenci nawet nie marzyli. Jak pewnie wielu ludzi wie wyszukiwarka Google powstała w 1996 jako projekt studencki panów Page’a i Brina. W ciągu dwóch kolejnych lat powstała firma Google Inc., sześć wiosen później wyszukiwarka kontrolowała rynek search engine’ów w ok. 80%. W ciągu mniej niż dekady duet Page-Brin osiągnął status milionerów i niewątpliwie przeszedł do historii nie tylko swojego kraju, ale i świata. Dzięki konsekwentnym działaniom, coraz to nowym pomysłom, opatentowanym systemom PageRank, czy GoogleBot, firma nadal się rozwija, udostępnia użytkownikom coraz to nowe narzędzia, ale przede wszystkim zarabia. Pytanie, które nasuwa się w tym momencie: czy każdy może osiągnąć taki sukces choć w małym stopniu? Czy teraz, w czasach kiedy Google stanowi markę rozpoznawalną na całym świecie i popularnością zdaje się nawet prześcigać sieć fast-food McDonald’s, jest miejsce dla nowicjuszy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. bo jeśli jedynie starczy Ci szczęścia, pieniędzy i umiejętności jesteś w stanie w ciągu kilkunastu lat choć trochę dogonić panów Page’a i Brin’a. Pytanie tylko: czy starczy Ci sił? Autor: slightyboy

Twórcy Google Inc. już od początku mierzyli wysoko. „Googol” to matematyczne określenie dla liczby dziesięć podniesionej do setnej potęgi, liczby wręcz niewyobrażalnej. Czyżby Google chciało mieć w przyszłości bazę wyszukań właśnie na takim poziomie? Znając Page’a i Brina jest to możliwe, w końcu pieniędzy, chęci i pomysłowości im nie zabraknie. Kiedy powstał termin „googol”? Tuż przed wybuchem II wojny światowej. W 1938 roku amerykański matematyk Edward Kasner przedstawił to określenie w swej książce „Matematyka i Wyobraźnia”. Skąd tak dziwne tego słowa brzmienie? Pomysłodawcą tegoż terminu był dziewięciolatek. Siostrzeniec Kasnera, który na pytanie jak określiłby bardzo dużą liczbę odpowiedział „googol”. W ten sposób mały Milton Sirotta przeszedł do historii jako twórca jednego z terminów matematycznych i pewnie nie przypuszczał, że kilkadziesiąt lat później w nieco zmodyfikowanej wersji termin ten stanie się nazwą jednej z największych firm w branży IT. Mały Milton nie przypuszczał pewnie nawet, że powstanie coś takiego jak Internet. A jednak, stało się Jedna z plotek głosi, że w zamyśle autorów wyszukiwarka miała nosić nazwę po prostu „Googol”. Jednakże jeden z ich współpracowników przekręcił ją i w rejestrze firm zaistniała ona już jako dobrze nam znane Google. Ale oczywiście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ta drobna wpadka absolutnie nie przeszkodziła firmie w osiągnięciu celu – popularności, bogactwa i znaczenia w dzisiejszym świecie, które jest nie do przecenienia. Autor: slightyboy

Sklepy internetowe mają jeszcze jedną ogromną zaletę, którą musimy jednak omówić osobno, ponieważ jest ona bardzo ważna. Sklepy internetowe są dla każdego, każdy z nas znajdzie w nich coś dla siebie. Dlaczego? Ponieważ jest w nich wszystko! Jednak ważniejszym aspektem tej zalety jest to, że każda osoba, która ma dostęp do Internetu może robić zakupy w takich sklepach. Nie zależnie, czy mieszka w małej miejscowości w której jest tylko jeden sklep spożywczy lub nawet go nie ma, a najbliższy jest oddalony o kilka/kilkanaście kilometrów, czy mieszka ktoś w ogromnej metropolii w której znajdują się setki, a nawet tysiące sklepów z czym sobie tylko wymarzymy. Jest to ogromna zaleta, szczególnie dla tych pierwszych ludzi. Nie mają oni normalnie możliwości dostania większości ciekawych i tanich rzeczy, muszą oni jeździć kilkanaście kilometrów do wielkiego miasta, aby zrobić duże zakupy raz na jakiś czas. Internet jest pod tym względem dużym błogosławieństwem i daje nam sporo możliwości. Tak wiec sklepy są niemal dla każdego, bowiem w Polsce jest coraz mniej osób, które nie mają stałego dostępu do Internetu, co jest jedynym ograniczeniem.

Ważnym, widocznym elementem naszego komputera jest niewątpliwie obudowa. Utrzymuje ona wszystkie elementy naszej jednostki centralnej w odpowiedniej pozycji, tak że jest ona stabilna i cały komputer możemy przenosić i tym podobne. Ponadto obudowa musi być odpowiednio wentylowana, a wszystko po to, żeby ciepło jakie wytwarza na przykład procesor czy inne elementy jednostki centralnej było odprowadzane na zewnątrz komputera. Inaczej w naszej jednostce komputera mogła by panować na prawdę wysoka temperatura, która mogła by zniszczyć nie jeden podzespół jednostki centralnej. Dlatego w naszych komputerach tak ważne są wentylatory, które wentylują ciepłe powietrze na zewnątrz jednostki. Wyróżniamy kilka typów obudów. Najpopularniejsze to obudowy typu Tower, są to obudowy stojące przypominające wieżę, stąd ta nazwa. Inny typ obudowy to desktop. Są to leżące obudowy, które najczęściej znajdowały się pod monitorami komputerów. Obecnie takie rozwiązania są mało popularne i rzadko stosowane. Wygląd obudów w obecnych czasach jest bardzo zróżnicowany. Posiadają one bowiem coraz więcej dodatków oraz nazwijmy to atrakcji. Jednak obudowa ma pełnić przede wszystkim podstawową rolę, jakim jest podtrzymanie wszystkich podzespołów. Obudowy są stosunkowo tanimi elementami komputerowi i kosztują w zależności od skomplikowania od kilkudziesięciu złotych do kilkuset złotych.