Internet i Komputery

Czy najdroższy antywirus to najlepszy antywirus? Czy dużo funkcji oznacza większe bezpieczeństwo? Czy marka oznacza coś naprawdę wartościowego? Przy wyborze nie warto kierować się ceną. To pierwsze kryterium, bowiem istnieją również antywirusy w pełni darmowe, które na pewno są lepsze od kilku komercyjnych. Ważnym aspektem jest ilość aktualizacji publikowanych i udostępnianych do ściągnięcia przez dystrybutora. W sieci każdego dnia pojawiają się coraz to nowe zagrożenia w postaci wirusów, trojanów, robaków stąd też tak ważne są uaktualnienia. Kolejny aspekt to oceny użytkowników. Warto wpisać nazwę programu wprost do wyszukiwarki. Na różnych forach, czy też stronach znajdziemy zapewne wiele opinii na temat danego produktu. Oczywiście nie warto kierować się tylko i wyłączenie oceną i opinią innych, ale warto poczytać na temat wad i zalet danego oprogramowania. Kryterium kolejne, opinia ekspertów. W sieci branżowej, ale i w specjalistycznych serwisach publikowane są coroczne testy programów antywirusowych. W wynikach tych wyszczególnione są zwykle wszelkie zalety i wady danego programu, oraz opinie ekspertów i użytkowników. Jest to kryterium chyba najważniejsze, bowiem porównanie wyników kilku takich testów daje pełny obraz całego rynku i z pewnością ułatwi nam wybór odpowiedniej dla nas aplikacji.

Drugą z funkcji, które posiada zdecydowana większość dostępnych w internecie czatów, są tak zwane privy, czyli rozmowy prywatne. Prowadzone są one w osobnym oknie i widoczne jedynie dla obojga uczestników takiej rozmowy. Niekiedy użytkownik, z którym próbujemy nawiązać takie prywatne połączenie, ma prawo odrzucić naszą prośbę, klikając na „nie” w specjalnym okienku z pytaniem, czy mamy ochotę na rozmowę z danym użytkownikiem, który chce z nami rozmawiać. Ułatwia to często życie, gdy na przykład jesteśmy zajęci inną ważną rozmową, lub na kogoś czekamy. Rozmowy prywatne mogą być przedłużeniem dyskusji na czacie ogólnym, próbą nawiązania znajomości z kimś, kogo nick nas zaciekawił, lub dyskusją z osobą już znaną ze świata rzeczywistego lub wcześniejszych rozmów czatowych. Rozmowy te charakteryzują się najczęściej większym stopniem otwartości. Możemy tu dowiedzieć się o drugiej osobie znacznie więcej, niż na czacie ogólnym. W przeciwieństwie jednak do czata ogólnego, jeśli dana rozmowa się nie klei, któryś z rozmówców może ją po prostu wyłączyć.

Innym programem, który będzie nam jeszcze potrzebny do stworzenia strony internetowej jest klient FTP. Służy on nam do przesyłania plików stron internetowych na serwery WWW, czyli tam gdzie znajdują się nasze strony internetowe i skąd są publikowane dla innych ludzi, czyli Internautów. Klient FTP łączy się z serwerem i umożliwia nam przerzucenie wszystkich plików jakie tylko zechcemy z naszego lokalnego komputera na komputer typu serwer. Co prawda program ten możemy ominąć, ponieważ większość dobrych hostingów oferuje nam taką możliwość w panelu administracyjnym z poziomu przeglądarki, jednak takie rozwiązanie jest bardzo uciążliwe i sprawia dużo problemów. Dlatego warto wyposażyć się w dobry klient FTP. Jednym z najlepszych, choć komercyjnych jest FlashFTP. Można jednak skorzystać z trzydziesto dniowego triala i zobaczyć, do czego jest zdolny ten mały programik. Innym rozwiązaniem może być również Total commander, który również ma funkcję łączenia się z serwerem. Innym programem tego typu jest np. Cute FTP. Jeśli chodzi o darmowe rozwiązania to największą popularnością cieszy się program FileZilla. Każdy z wymienionych tutaj programów jest w pełni funkcjonalny i pozwala nam zrealizować nasze zadania w stu procentach.

Podczas pierwszych wizyt na czatach można często zauważyć, że wiele osób jest dla siebie niemiłych. Niektórzy popisują się wręcz swoją wulgarnością, albo ironizują zgryźliwie w kierunku każdej osoby, która pojawi się w danym pokoju. Co to oznacza? Czy czat po prostu przyciąga takich ludzi? Spróbujmy odpowiedzieć sobie na te pytania. Przede wszystkim pamiętajmy, że wiele osób wchodząc na czata, czuje się całkowicie bezkarnie. Nawet, jeśli będzie grozić im za to ban, czyli czatowa blokada, znajdują oni wyjątkową przyjemność w obrażaniu innych. Inni z kolei lubują się w podpuszczaniu i oszustwach, albo dowcipkowaniu. Wbrew pozorom, wcale nie należy się o to obrażać. W przypadku osób wulgarnych, najzwyczajniej w świecie nie warto się tym przejmować, bo sami sobie wystawiają oni najlepszą cenzurkę. Jeśli natomiast spotkamy na swojej drodze ironicznego dowcipnisia – nie obrażajmy się. Taka bywa po prostu czatowa moda. Wiele osób, które odpowiadają zgryźliwie na niekoniecznie do nich kierowane pytania, to w rzeczywistości bardzo ciekawi rozmówcy, którzy najchętniej rozmawiać będą właśnie z tymi, którzy nie dadzą się stłamsić, lub nie spróbują odpowiadać im wulgarnym językiem.